Beast of Winter i nowe nabytki gracza

Opublikowano: 13 lipca 2018

Pierwszy dodatek do Pillars of Eternity II: Deadfire

Obsidian Entertainment opublikowało zajawkę nadchodzącego DLC do drugiej części Pillarsów. Rozszerzenie, w którym ponownie spotkamy się z Zimową Bestią zawita na nasze dyski twarde 2 sierpnia, a więc z lekką obsuwą. Jeśli pamiętacie zadanie w świątyni Rymrganda w Bliźniaczych Wiązach lub Krainę Zimowej Bestii w ciągu questów Vailiańskiej Kompanii Handlowej w Deadfire, wiecie jakich klimatów się spodziewać. Będzie zimno, nihilistycznie i z pewną dozą szaleństwa kojarzoną z ekstremistycznymi kultami.

Nowości w patchu 2.0

Razem z rozszerzeniem PoE 2 otrzyma zapewne okrągłą łatkę 2.0, w której pojawi się zestaw nowych właściwości urozmaicających zabawę. Zapowiedziane podczas kampanii na FIG-u błogosławieństwa Beratha były jedynie wstępem do modyfikacji rozgrywki w Deadfire. Na wzór np. XCOM, będzie można wkrótce korzystać z wyzwań Magrany, które opcjonalnie utrudnią całą grę na kilka wybranych sposobów, podnosząc poziom trudności w dużo ciekawszy sposób, niż poprzez podbicie zdrowie i obrażeń przeciwników albo zwiększenie ich liczebności.

Powrót do Wrót Baldura...

Udało mi się wyhaczyć w antykwariacie stare adaptacje książkowe sagi Baldura. Pierwszą powieść przeczytałem dwa razy i niemal jej nie pamiętam. Drugą poznałem wkrótce po premierze kontynuacji i też przez te 18 lat nie pozostawiła żadnych wspomnień. Jedyne, czego jestem pewien, to to, że obie książki były tragicznie słabe, ale mimo wszystko chciałbym je odświeżyć z perspektywy czasu (około 2000 r. nawet nie ogarniałem na pamięć wszystkich zawiłości fabuły). Wciąż poluję na nowelę opartą na Tronie Bhaala, którą napisał Drew Karpyshyn. Ponoć jest lepsza od wszystkiego, co spłodził Philip Athans, będący bodajże dyrektorem kreatywnym Wizards of the Coast.

oraz świata Greyhawk

Wpadła mi też w ręce powieść, którą czytałem po premierze The Temple of Elemental Evil, znanej u nas jako Świątynia Pierwotnego Zła (a książkę na przekór przełożono jeszcze inaczej — Świątynia Złych Żywiołów). W przypadku tej pozycji pamiętam, iż była dość wierną adaptacją wydarzeń z gry i mocno ubarwiła niektóre z wątków. Jak na nieskomplikowaną rozrywkę przystało, czytało się ją szybko i przyjemnie i bez wątpienia mnie wciągnęła.Bonus

Bonus

Przeglądając oferty antykwariatów, wpadłem też na drukowaną, kompletną solucję do Baldur’s Gate II. Pamiętam, że jeden z moich kolegów miał to książkowe kompendium i było w nim opisane wszystko — od alternatywnych rozwiązań, przez wartości punktów doświadczenia za każdy krok w wykonywanych zadaniach, rozpisane nagrody, imiona NPC-ów i wszystko inne. Oczywiście nie jest mi to potrzebne do gry, którą znam na wylot, ale pamiętam, że dobrze się to czytało i można było odkryć coś nowego te niemal dwie dekady temu. Mam w planach pewien ambitny projekt związany z drugim Baldurem i taka „mapa” gry może się okazać bardzo pomocnym narzędziem.

Zobacz również:

Dodaj komentarz