cdp.pl usunie wirtualne półki klientów — z zawartością

Opublikowano: 21 kwietnia 2017

Kupiłeś? No to stracisz!

Zgodnie z treścią e-maila, którego otrzymałem 22.03.2017 r., sklep internetowy cdp.pl wszedł w fazę modernizacji polegającej na zmianie operatora i rozwoju platformy. Efektem miały być pewne niedogodności w postaci okresowego braku dostępu do zawartości writualnych półek klientów sklepu. Stąd też napłynęła informacja, by zawczasu pobrać posiadane produkty, aby móc korzystać z nich w dowolnej chwili, aż trudności nie zostaną zażegnane.

W dniu dzisiejszym do informacji publicznej trafiła jednak wiadomość, iż sklep będzie świadczył usługi wirtualnych półek jedynie do dnia 30.04.2017 r. a posiadane cyfrowe wersje gier, książek, filmów i audiobooków należy pobrać, nim zostaną usunięte. Nie wiem jak u Was, ale do mnie poniższy mail wyłowiony z sieci jeszcze nie dotarł i gdyby nie administracja strony Łowcy Gier, nie byłbym świadomy nadchodzących zmian.

Póki co sklep cdp.pl nie przedstawił oficjalnego stanowiska w sprawie przyszłości zakupionych przez klientów dóbr, które zostaną utracone. Z komentarzy publikowanych na oficjalnym fanpage’u serwisu na facebooku, pod newsami dotyczącymi reklamowanych produktów można dowiedzieć się, iż po 30.04.2017 r. sklep nie będzie już właścicielem licencji zakupionych produktów w związku ze zmianą operatora. Nowy operator, Topmall, prowadzi działania nad ponownym pozyskaniem tych licencji.

Kiedy, w jakim stopniu, bądź czy w ogóle będzie to miało miejsce — nie wiadomo. Póki co wzburzeni konsumenci mogą jedynie pobrać zakupione treści z wirtualnej półki i mają na to czas do końca miesiąca. Oczywiście gry korzystające z DRM w postaci zewnętrznych platform dystrybucji, jak Steam, Origin czy Uplay „nie padną ofiarą” zmian, jakie dotknęły sklep cdp.pl — o ile odpowiednie klucze zostały już użyte celem rejestracji na tych platformach.

Całe zamieszanie pozostawiam Wam do indywidualnej oceny. Społeczność konsumencka zawrzała, a postawa osób prowadzących fanpage sklepu na facebooku jedynie dolewa oliwy do ognia.

Po wczorajszym shitstormie w internecie jedyne co mógł zrobić sklep cdp.pl, to wycofać się z przyjętego stanowiska w kwestii wirtualnych półek klientów.

Zobacz również:

Dodaj komentarz