Nowa gra studia Harebrained Schemes — Necropolis A Diabolical Dungeon Delve

Opublikowano: 20 maja 2016

Soulslike'owy rogalik

Harebrained Schemes — twórcy wyśmienitej trylogii Shadowrun i nadchodzącego Battletech mają w zanadrzu jeszcze jeden projekt, o którego istnieniu przez dość długi czas nie byłem nawet świadomy.

W ciemnej tej celi

Mowa o grze Necropolis: A Diabolic Dungeon Delve, która według autorów jest jak krzyżówka Dark Souls i Spelunky, gdzie wcielamy się w bohatera, który niczym Conana Barbarzyńca trafia do domu w głębi lasu. Tytułowa Nekropolia została stworzona przez arcymaga imieniem Abraxis. Loch stoi otworem dla śmiałków spragnionych skarbów i magicznych artefaktów. Rzeczywiście, wielu awanturników weszło do mrocznego tworu Abraxisa, ale żaden z nich nie powrócił. Necropolis skrywa wiele tajemnic. Kompleks ma kształt piramidy, a gra zaczyna się na jej wierzchołku. Droga do wyjścia wiedzie więc wyłącznie w dół, a z postępem w grze kolejne odwiedzane poziomy są coraz bardziej rozległe.

Co ważniejsze, Necropolis jest sferą międzywymiarową, stale zmieniającą swój schemat i środowisko. Ma to odzwierciedlenie w otoczeniu, które przechodzi metamorfozę na oczach gracza — jeśli ktoś pamięta, jak narracja Tiny Tiny w DLC do Borderlands 2 zmieniała wygląd otoczenia, tutaj odbywa się to na większą skalę i wygląda bardziej spektakularnie. Zmienność Necropolis rządzi również rozgrywką, gdyż mamy do czynienia z grą roguelike, gdzie śmierć jest permanentna, a każdy odwiedzany poziom został wygenerowany proceduralnie.

Każdy krok gracza śledzony jest przez narratora, opiekuna Necropolis nazwanego The Brazen Head. Jego bełkoczący, niemożliwy do zrozumienia głos towarzyszy wszelkim poczynaniom śmiałków. Twórcom udało się wpleść w monologi nadzorcy sporą dawkę specyficznego humoru, który systematycznie przebija się przez złowieszczą i mroczną atmosferę gry. Nie bez powodu niektórzy porównują The Brazen Head do GLaDOS z Portala. Przykłady wyśmienitej roli narratora w roguelike’u widzieliśmy już w Darkest Dungeon.

Nie inaczej zapowiada się opiekun Necropolis, zwiastujący zgubę na każdym kroku, np.: „536 adventures have come this way. Oh. There is one now. Rotting. I’m sure you are different”. Przytoczony cytat pochodzi z grywalnego dema zaprezentowanego na zeszłorocznym PAX East, a liczba podana przez The Brazen Head miała być rzeczywistą liczbą osób, które skosztowały rozgrywki przed obecnym graczem. Trudno jednak odnieść się do słów „have come this way”, skoro etapy generowane są proceduralnie i nowe życie bohatera tworzy zupełnie nowy świat. The Brazen Head wyglądający jak piramida z umieszczonym centralnie okiem już dawno stał się symbolem gry, a profil o tej nazwie w serwisie Twitter systematycznie wypełnia się zabawnymi memami.

Necropolis
Rogaliki mają wieloletnią tradycję

Let there be light

Uwagę przykuwa minimalistyczna, lecz bardzo artystyczna, pastelowa grafika. Stylistyka utrzymuje się w mrocznej konwencji, rozjaśnionej rozbłyskami ataków i kolorowych smug ciągnących się za bronią. Postacie składają się z niewielkiej liczby wielokątów, ale nie brak im szczegółów. Koncepcja graficzna jest spójna i unikalna, cieszy oczy estetyczną prezentacją. Przypomina nieco Journey, Legend of Zelda: Wind Waker, The Long Dark, Sacred: Citadel (gdyby tylko powstał w 3D), czy nawet pod pewnymi względami Firewatch.

Muzyka, jakiej posłuchać można na oficjalniej stronie oraz na trailerach i filmach z rozgrywką dostępnych na youtube przypomina nieco miks soundtracku trylogii Shadowrun i Diablo. Aspekt audiowizualny zapowiada się bardzo apetycznie.

Co nowego w Dark Souls?

Czym charakteryzuje się gameplay? Necropolis łączy innowację z dobrze przyjętymi schematami rozgrywki. Tchnieniem świeżości jest fakt, iż gra Harebrained Schemes to pierwszy rougelike, w którym akcję śledzimy z perspektywy trzeciej osoby. Rozgrywka spaja typową dla rogalików, generowaną proceduralnie przygodę z wymagającym, zręcznościowym systemem walki porównywanym do serii Souls, gdyż tutaj również bazuje on na odpowiednim wyczuciu czasu, animacjach ataku różnych broni, pozycjonowaniu, unikaniu i zapamiętywaniu wzorów zachowań przeciwników.

Postać gracza może wykonywać ataki lekkie, ciężkie, uderzenia z wyskoku, wyczerpujące kondycję bohatera ataki specjalne, które wymagają ładowania. Gracz może blokować ciosy tarczą, parować bronią, robić uniki i skakać. Każdy egzemplarz broni jest unikalny i wymaga od gracza odpowiedniego wyczucia. Nauczenie się oręża jest niezbędne, gdyż animacje ataków różnią się znacznie między sobą zależnie od tego, czym walczymy. Broń definiuje nie tylko wygląd cięć i uderzeń, ale też popisowe piruety i salta wykonywane przy atakach specjalnych.

Necropolis Meme
Premiery jeszcze nie było, a memy już śmigają w sieci

Wyposażenie i rzemiosło

Ekwipunek składa się z kilku elementów noszonych przez postać oraz plecaka o pojemności ograniczonej do dziesięciu przedmiotów. Oprócz przeróżnego oręża, zestawów opancerzenia i broni, w trakcie gry znaleźć można mikstury i magiczne zwoje. Te jednorazowe środki, póki nie zostaną zidentyfikowane (przy użyciu rzadkich zwojów identyfikacji), przypominają rosyjską ruletkę. Mogą nam pomóc lub zaszkodzić, np. wypicie mikstury w trakcie walki może okryć postać niewidzialnością albo ku uciesze wrogów sparaliżować naszego bohatera. W grze pojawią się także bomby czy raczej granaty, które ciskać można we wrogów.

Necropolis posiada również system rzemiosła. Niektóre przedmioty, takie jak przywracające kondycję eliksiry można zdobyć jedynie, wytwarzając je samemu. Z dostępnych w sieci materiałów ciężko powiedzieć o tym systemie coś więcej.

Nekropolia ma swój łańcuch pokarmowy

Innowacyjny jest żywy ekosystem Necropolis. Środowisko gry i zamieszkujące je istoty charakteryzują się pewnymi elementami bądź zachowaniami wpisanymi w ich naturę. Np. Gemeater (pożeracz klejnotów) widząc kryształowych wojowników, przestanie interesować się postacią gracza i rzuci się na swój ulubiony posiłek. Gracze dostaną w ten sposób ciekawe narzędzie pozwalające na uzyskanie przewagi nad przeciwnikami dzięki wykorzystaniu złożonych mechanizmów określających relacje w świecie gry. Można to porównać do frakcji u korzeni RPG, gdzie podziemia zamieszkiwały różne, często skłócone ze sobą grupy. Zapowiada się dungeon crawler z prawdziwego zdarzenia.

Necropolis
Fus ro dah!

Śmierć to dopiero początek

Jak to bywa w rogalikach, Necropolis zeruje postęp gracza po każdej śmierci, a nowe życie wrzuca go w zupełnie inny świat. Proceduralnie generowane poziomy mają różnić się szeroką gamą środowisk i masą unikalnych przeciwników, którzy poza wspomnianymi wcześniej zakodowanymi relacjami cechują się także unikalnymi zestawami ofensywnych akcji. Gry generowane proceduralnie mają przede wszystkim podnieść replayability. Rzeczywistość pokazała, że w efekcie bywa różnie. Bardzo często okazuje się, że gra oparta na takiej losowości prędzej czy później zanurza gracza w monotonii przeżywania w kółko tego samego doświadczenia.

Necropolis ma szansę okazać się mocno uzależniającą grą, która faktycznie przy każdym restarcie zaserwuje coś świeżego i niemożliwego do przewidzenia. Mają w tym pomóc kodeksy, księgi zbierane podczas rozgrywki, przyznające każdej postaci stałą, pasywną premię. Bonusy wynikające z tej mechaniki mają obowiązywać na każdej postaci stworzonej przez gracza, a więc nie ulegają utracie w przypadku zgonu. Każda, nawet fatalna wyprawa w głąb Necropolis ma szansę przynieść zauważalny postęp.

Coop i rozwój gry

Rozgrywka serwowana przez Harebrained Schemes pozwoli zanurzyć się w lochu samemu lub z przyjaciółmi, łącząc się wówczas w maksymalnie czteroosobową drużynę. Na razie w grze występuje jedna klasa postaci — Blackguard, czyli Czarny Strażnik. Kolejni bohaterowie mają pojawiać się systematycznie w DLC. Zapowiedziana zawartość do pobrania oferować będzie zarówno duże, jak i małe dodatki. Biorąc pod uwagę politykę Harebrained Schemes, można być spokojnym. Niedawno miała premierę aktualizacja Shadowrun: Hong Kong do Extended Edition. Wprowadzono w niej dodatkową minikampanię rozgrywającą się po finale podstawki. Nowa przygoda wyjęła mi z życia 15 intensywnych godzin znakomitego role play’a. Jak na darmowy dodatek bardzo zacnie. Jestem więc pewien, że Necropolis nie zamieni się w dojną świnię, od której Harebrained Schemes odcinać będzie kupony, produkując masowo dodatki.

Premiera gry zaplanowana jest na tegoroczne lato. Tytuł pojawi się na PC, a za sprawą nawiązanej współpracy z Bandai Namco w drodze są również porty na konsole obecnej generacji. Cena sugerowana na Steam wynosi 27,99 euro lub 30$.

Necropolis
Wyrok śmierci za naruszenie zakazu wejścia do starych murów

Zobacz również:

Dodaj komentarz