Nowa gra studia Beamdog

Opublikowano: 01 lipca 2018

Arcanum Enhanced Edition?

Beamdog na cotygodniowym streamie zapowiedziało, iż na PAX West, które odbędzie się na przełomie sierpnia i września, ogłosi nowy tytuł. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż nadchodząca gra nie korzysta z licencji Dungeons & Dragons. Krążą plotki, że może to być oryginalne IP od Beamdog lub… Arcanum Enhanced Edition.

Błagania fanów o odświeżenie pierwszej gry studia Troika powracają systematycznie. Chociaż trudno mi uwierzyć, by Trent Oster dogadał się z Activision i zawarł umowę na zremasterowanie Arcanum, taki bieg wydarzeń niezmiernie by mnie ucieszył. Gra Troiki ociera się o geniusz klasycznych Falloutów i dziś jest już albo zapomniana, albo bardzo niedoceniona. Ponadto program sprawia mnóstwo problemów, często uniemożliwiając poprawne uruchomienie na współczesnych systemach. Pojawiają się kłopoty z dźwiękiem, grafiką, a oryginalny interfejs jest fatalny (chęc zmiany tego elementu Arcanum Tim Cain przywoływał w niejednym wywiadzie czy panelu). Sam miałem ciężką przeprawę, próbując doprowadzić grę do porządku, gdy przechodziłem ją ponownie w ubiegłym roku.

Fallout 1 & 2?

Chociaż szanse na odnowionego steampunkowego role play’a są raczej niewielkie, nie chcę tracić nadziei. Innymi klasycznymi tytułami, którym przydałoby się odświeżenie interfejsu i wsparcie wysokich rozdzielczości są dwie pierwsze części Fallout, które równie często przywoływane są przez widzów na streamach studia Beamdog. Również ten scenariusz jest wątpliwy, skoro Bethesda nawet teraz nie chce angażować developerów z zewnątrz w tworzenie którejkolwiek gry z serii Elder Scrolls (zarówno fantasy, jak i w wydaniu postapo).

A może więcej klasycznych Dungeons & Dragons?

Ze staroszkolnych cRPG powstałych na początku XXI w. jeden całkowicie zniknął z dystrybucji. Mam na myśli Pool of Radiance: Ruins of Myth Drannor. Sequel pierwszego tytułu z serii legendarnych gold boxów miał raczej mieszane przyjęcie w dniach swej zabugowanej premiery. Pod pewnymi względami był to jednak przełom — pierwsza gra wykorzystująca licencję 3 edycji Dungeons & Dragons. Chciałbym ją kiedyś nadrobić, bo mój kontakt z tytułem ograniczył się do ogrywania dema i przeczytania książkowej adaptacji przygody.

Cieszyłbym się niezmiernie z remastera pierwszej gry opartej o D&D 3.5, czyli Świątyni Pierwotnego Zła. Roleplay Troiki jest do dziś najwierniejszym przeniesieniem zasad papierowego systemu i adaptuje klasyczną przygodę napisaną jeszcze przez Gary’ego Gygaxa. W czasach swej świetności gra odstraszyła casuali, ale weteranów systemu oczarowała świetnym turowym systemem walki i przepiękną oprawą audowizualną.

Chyba mogę jedynie pomarzyć o odświeżeniu tych klasyków, bo wymagałoby to zbyt dużego nakładu pracy. Stanowisko studia Beamdog wobec potencjalnych nowych tytułów opartych na Infinity Engine drastycznie zmieniło się po premierze Siege of Dragonspear. Dokładna iczba sprzedanych kopii nie jest znana, ale koszt produkcji dodatku do pierwszego Baldura okazał się znacznie wyższy niż rzeczywisty przychód z jego sprzedaży. Stąd też studio upatruje nadzieję w rozwój Neverwinter Nights Enhanced Edition, do którego w nieskończoność można wypuszczać moduły. Na streamie potwierdzili również, iż pracują nad swoim własnym silnikiem napędzającym gry. Kto wie, co przyniesie przyszłość.

Zobacz również:

Dodaj komentarz