Szybki update blogowy

Opublikowano: 21 sierpnia 2018

Będzie content

Przez totalne wypalenie w robocie w ostatnich dwóch miesiącach trudno było mi coś sensownego ogarnąć na blogu, ale w końcu zgodnie z planem przyszedł urlop i będę finalizował zmiany i udogodnienia niniejszej witryny. Wolne mam do września, pierwszy tydzień wprawdzie odpoczywałem, ale poza Air Show w Radomiu nie czeka mnie żaden wyjazd.

Ostatnio więcej wolnego czasu poświęcałem na czytanie niż granie, ale udało mi się zaliczyć kilka produkcji od ukończenia Deadfire. Na początku miesiąca sprawdziłem oczywiście Beast of Winter DLC — dodatek do drugich Pillarsów, o którym na dniach napiszę coś więcej.

W piątek odhaczyłem Darkest Dungeon z dodatkami, które kupiłem wraz z wejściem na rynek Color of Madness. Chociaż z podstawową grą spędziłem kilkanaście godzin tuż po oficjalnej premierze, nigdy nie poświęciłem jej tyle czasu, w jakim stopniu zasługiwała. W końcu jednak dorzuciłem do kotła kolejne 110 h i udało mi się poznać Najmroczniejszy Loch prawie na wylot, zabijając w tym czasie wszystkich bosów, testując dostępne klasy postaci i rozwijając w pełni domostwo. Z wyjątkiem młyna, bo mam zaledwie połowę wspomnień, a te trzeba farmić — dosłownie — na farmie w dość czasochłonnym trybie gry.

Wczoraj uporałem się również ze świetną produkcją ID Software — grą Doom, która w 2016 r. powróciła po wielu latach. Oryginalny Doom nie powstałby, gdyby nie sesje Dungeons & Dragons prowadzone przez Johna Carmacka. W każdym razie świeży Doom okazał się dla mnie najlepszym shooterem od czasu pierwszej części F. E. A. R. i już nie mogę doczekać się Doom Eternal.

Z growych planów, które może zrealizuję do końca miesiąca w ramach relaksu, typuję grzejące już miejsce na dysku: Dishonored: Death of the Outsider oraz Prey: Mooncrash. Ponoć doskonałe dodatki do dwóch produkcji, które szczerze uwielbiam za klimat i wkład w formułę immersive sim. Jak plan pozwoli, to może wygospodaruję nieco wolnego czasu na Age of Decadence i Vampire the Masquerade Bloodlines albo coś krótkiego, leżącego na kupce wstydu od paru lat.

Najważniejsze jednak jest przeformatowanie istniejących tekstów i uporządkowanie szablonu strony. Gdy to zrobię, będę mógł swobodnie poświęcać czas na pisanie.

Zobacz również:

Dodaj komentarz